TEKSTY!

 Tu czasami dorzucam jakieś teksty, które w jakiś sposób mogą się przydać wierzącym i szukającym. Czasami coś dla pokrzepienia ducha, czyli wieka różnorodność. Życzę miłej lektury. Nowością jest Droga Krzyżowa, do osobistego rozważenia lub wykorzystania w duszpasterstwie.


 

Droga KrzyŻowa I

Droga KrzyŻowa II

Jeśli klikniesz na jeden z powyższych linków otworzysz osobne okienko z tekstem Drogi Krzyżowej


 

Fotografia przyrodnicza

Fotografia przyrodnicza to przede wszystkim samotna kontemplacja piękna przyrody, zaduma nad dziełem Wielkiego Artysty i ciągłe poszukiwanie. W grupie jest raźniej, przyjemniej, grupa inspiruje do poszukiwań, a przecież istotą każdej sztuki jest poszukiwanie. Szukamy światła, kadru, faktury, koloru, czasami zbłądzimy w stronę techniki, co się zdarza zwłaszcza zimą, ale kiedy jesteśmy sam na sam z przyroda, z ogromem jej piękna, z jej muzyką, zapachami...
tak, wtedy wszyscy wiemy dlaczego akurat fotografia przyrodnicza...

[Łukasz Jedynasty]


 

Kościół a polityka

Wiele osób powiada, że odpowiedź zależy od formy postawionego pytania. Gdy precyzowałem pytanie o pojęcie Kościół - ale pisany wielką literą, to najczęściej ludzie wierzący odpowiadali:
. że jest to grupa ludzi ochrzczonych
. że do tej wspólnoty mogą należeć policjanci, pielęgniarki, nauczyciele, rolnicy, robotnicy z fabryki, . księża, siostry zakonne itd.
. że są to ludzie wierzący w Chrystusa
. że są to ludzie, którzy spotkają się na Eucharystii (Mszy św.)
. Czy jest to ten sam Kościół, gdy pada pytanie: Dlaczego Kościół miesza się do polityki?
. Odpowiedź jaką daje Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) jest prosta: TAK.


 

Pewien człowiek chciał usunąć krzyże...

"Pewien człowiek chciał usunąć krzyż ze swego otoczenia. Tak po prostu nie mógł znieść jego widoku, bo przeszkadzał on jego światopoglądowi. Zaczął oczywiście od usunięcia starego drewnianego krzyża, który należał jeszcze do jego rodziców. Lecz wkrótce zauważył, że ramy w obrazie również krzyżują się pod kątem prostym - usunął więc i wszystkie obrazy, zostały tylko te okrągłe. Następnie z domu usunął stół i krzesła, bo i one w swoich złączach tworzyły krzyż. Gdy już pousuwał lub powymieniał wszystko co przypominało mu krzyż, zapominając już prawie dlaczego to robi, przeciągnął się z zadowolenia i w tym momencie uświadomił sobie, że jego ciało z rozłożonymi rękoma utworzyło krzyż. Przeraził się..." [zasłyszane]

Czy można z ludzkiego życia usunąć jego codzienny krzyż?


 

Pewien Żyd chciał się ochrzcić...

"Pewien Żyd chciał się ochrzcić. Zgłosił się więc do proboszcza. Ten ucieszył się niezmiernie. Będzie mógł pochwalić się biskupowi, osiągnięciem w swojej pracy duszpasterskiej. Lecz Żyd zwrócił się do niego:
- Przyjmę chrzest, ale najpierw muszę zobaczyć Rzym.
- Dobrze - odpowiedział ze smutkiem w głosie proboszcz, gdyż były to czasy, że niezbyt moralnie żyło duchowieństwo w Rzym.
Mijały dni smutnego oczekiwania na powrót katechumena z Rzymu. Nadszedł w końcu ten dzień. Żyd stawił się u proboszcza i już od progu plebani krzyczy:
- Proboszczu, ja się chrzczę! I to jak najszybciej.
- Dlaczego - pyta proboszcz
- Bo jeżeli przy takim bałaganie ten Kościół jeszcze stoi, to rzeczywiście musi z nim być moc boża." [zasłyszane]

Kościół bez Ducha Świętego, bez Jego działalności już dawno by upadł, gdyż tworzą Go zwykli ludzie.


 

Mnich

Pojęcie mnich - [gr. monachos , łac. monachus - pojedynczy, samotny]:
1. W chrześcijaństwie - członek jednego z zakonów ścisłych (np. benedyktynów, kamedułów, cystersów, bazylianów).
2. W religiach nie chrześcijańskich - członek wspólnoty religijnej, której życie jest regulowane ścisłymi przepisami.
3. Potocznie - każdy zakonnik.


 

Można wyróżnić kilka sposobów spania w pociągu:

1. "Na dzięcioła" - osoba śpiąca zachowuje pozycję siedzącą tylko jej głowa opada co chwila w dół.
2. "Na joystick'a" - podobnie jak w dzięciole, tylko głowa opada na wszystkie strony.
3. "Na przyjaciela" - osoba śpiąca zachowuje pozycję siedzącą tylko jej głowa opada na ramię sąsiada, nie koniecznie znajomego.
4. "Na glonojada" - osoba siedząca przy oknie z otwartymi ustami opiera się o szybę chrapiąc przy tym.
5. "Na popielniczkę" - osoba śpiąca zachowuje pozycję siedzącą tylko jej głowa opada do tyłu, co powoduje otwarcie ust.
6. "Na filozofa" - osoba siedząca przy oknie opiera się łokciem o stolik, a na ręce opiera swą głowę.
7. "Na załamanego psychicznie" - tułów zgięty w pół, głowa bezwładnie na kolanach, ręce bezwładnie zwisają w kierunku podłogi . (nadesłane: Jan W.)
8. "Na karpia" - podobnie jak na popielniczkę, ale głowa w pionie będzie opadać do przodu; możliwe sekwencje otwierania i zamykania ust.
9. "Na welonkę" - tak samo jak na karpia, różnicę stanowią odpowiednio mniejsze rozmiary.
10. "Na żmijkę" - denat zajmuje całą ławkę, gustownie się na niej zwijając.

(8, 9 i 10 nadesłane przez: KLUB MIŁOŚNIKÓW TURYSTYKI KWALIFIKOWANEJ KMTK "SADYSTA".)


 

Słowniczek Fotoprzyrodniczo-Polski

Jeśli klikniesz na powyższy link otworzysz osobne okienko ze słownikeim :-), warto!!
Zebrał to wszystko Sheben, z grupy dyskusyjnej Foto-Przyroda (patrz dział "Linki"). Ja tylko to trochę uaktywniłem. Zwróćcie uwagę na mały znaczek "<" z prawej strony, pomoże Wam wrócić do początku.


 

Świadectwo

Świadectwo wiary, z którym spotkałem się w moim życiu, a które mnie zafascynowało swoją mocą. Praca jednej z maturzystek z roku 1997 na temat: "Dlaczego Bóg karze?"

"Każdego człowieka w życiu spotykają chwile dobre i złe. Dłużej pamięta się jednak te złe momenty. Czasem nawet wydaje się mu, że cały świat sprzeciwił się przeciwko niemu. Wówczas nasuwają się pytania: dlaczego Bóg go karze w ten sposób? Czy zapomniał o nim i właśnie teraz oddala się od niego? Człowiek często nie jest obiektywny względem siebie. Nie zdaje sobie nawet sprawy, że to właśnie on sam wymierza sobie karę. Zbytnia dbałość o własne interesy i szczęście powoduje, że zapomina się o prawdziwym źródle, które prowadzi do szczęścia człowieka, a mianowicie - miłość i przykazania Boga. On dając nam rozum i wolną wolę przestrzega nas przed popełnianiem błędów. Zabrania nam pewnych rzeczy, wiedząc z góry, że to jest dla nas dobre. Przecież nie żyjemy tylko dla siebie, ale także dla Niego i innych ludzi. Za Jezusem Chrystusem mamy kontynuować Boga dzieło na ziemi. Owszem, jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy i wierzymy, że Bóg nam wybaczy. Nie możemy jednak ufać w zbytnie miłosierdzie Boże, gdyż wówczas tylko bierzemy, a w zamian nic nie dajemy z siebie. Kara, która nas spotyka, nie pochodzi z Jego ręki, lecz tak na prawdę z naszej. To my nie wywiązujemy się z powierzonego nam zadania. Nieszczęścia jakie nas spotykają, są tego skutkiem.

Gdy w życiu spotykają mnie ciężkie chwile i gdy wydaje się, że jest to rodzaj kary od Boga, przypominam sobie wiersz pewnego brazylijskiego anonima:

We śnie
szedłem brzegiem morza z Panem,
oglądając na ekranie nieba
całą przeszłość mojego życia.
Po każdym z minionych dni
zostawały na piasku dwa ślady -
mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
I rzekłem:
<- Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą,
przyrzekłeś być zawsze ze mną;
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy, gdy mi było tak ciężko?>
Odrzekł Pan:
<- Wiesz, synu, że Cię kocham
i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad,
ja niosłem Ciebie na ramionach.> "

[M.K.]